The Cube
Nie mogłem się dzisiaj dobudzić nawet po dwóch kawach - co jest dla mnie bardzo dużą dawką, gdyż zazwyczaj wystarczy mi jedna “by chodzić po ścianach”. Ale nie dzisiaj. Zacząłem się dopiero rozkręcać po włączeniu “Devil May Cry 4 Special OST“… potem po kolei poszedł “Serj Tankian - Elect The Dead“, “Tool” (różne płyty), “Aphex Twin” (tak samo) a skończyło się na soundtrack’u z gry F.E.A.R. Zaowocowało to nieco dziwnym pomysłem, który postanowiłem szybko naszkicować (żeby nie zapomnieć i może kiedyś do niego wrócić - czasami tak robię):
Okazało się jednak, że pomysł nie musiał długo leżeć
…

Nieco szczegółów:
- Postać - Canon 40d na statywie wyzwalany czasowo
- Inne zdjęcia/tekstury/niebo itp. - od Fuji S5000 poprzez Olympusa E-300, Canona 20d a na 40d kończąc
- Dwie lampy Canon 540EZ wyzwalane radiowo
- Photoshop: obróbka/fotomontaż
- Oryginalny rozmiar pracy: 24,16 megapixeli (4915×4915 px)
UPDATE:
Daily Deviation, 2008-02-26: The Cube by ~voogee takes thinking outside the box to a whole other level. (Suggested by ~FlamingMushroom and Featured by ^WilderWein77)
Miło mi!




Mocne
Przypuszczam, że Aphex Twin miał nawiększy wpływ
Jednak u mnie z reguły wyzwala bardziej destrukcyjne tendencje.
…wlasnie uswiadomilam sobie jak malo jeszcze wiem:-)Najlepiej tworzy sie na Tool`u :-)Pzd.
Wojtku podziwiam za determinację. Mam rano wiele przebłysków, ale ich nie notuję i chyba dlatego nie owocują one w tak przepyszny jak u Ciebie sposób.
Pozdrawiam i zachęcam do dalszej pracy.
Iście zacny zbiór pikseli
Zapamiętywanie chwilowych pomysłów jest czasem bardzo owocne - jak widać.
pozdrawiam
Największy wpływ miał jednak TOOL
Dzięki za miłe słowa!
[...] BTW: Zrobiłem mały update do tego wpisu [...]
Wydaje mi się, że genialnie pasowałbyś na twórcę teledysków tool’a… Twoje prace zawsze mi sie z nimi kojarzą:) swoją drogą jestem naprawdę pod wrażeniem. Podziwiam!
super!!!
[...] uwielbiam być inspirowany - czy to przez innych ludzi, obrazy, czy muzykę… to coś wspaniałego. Jednakże nigdy by mi nie przyszło do głowy, żeby świadomie [...]
[...] by nas do samozniszczenia… ciągła walka z Ego, by utrzymać organizm przy życiu… Znowu coś na szybko “naszkicowałem” [...]