Off-Shoe
Zapraszam do obejrzenia sesji “off-shoe”.
Zdjęć wyszło sporo (być może z czasem jeszcze jakieś dorzucę) – osobiście jestem z nich bardzo zadowolony
Przy pierwszych ujęciach (dwa pierwsze) używałem obiektywu Canon 50/1.4 oraz jednej lampy błyskowej Canon 540EZ, której światło przepuszczałem przez białą parasolkę rozpraszającą. Potem, gdy słońce miało się ku zachodowi posłużyłem się Canonem 70-300 IS USM oraz dwoma EZ‘etami: jeden jako światło główne z parasolem oraz drugie jako tzw. “hair light” (ustawiony na 105mm za plecami mojej Modelki). Lampy były ustawione średnio na 1/16 i 1/64 mocy a to efekty:















Bardzo udana sesja
Niesamowite fotki. Stary. Zrobiłeś robotę!
Jestem pod wrażeniem. Jak zawsze zresztą!
Peace!
Dziękuję – miło mi!
Mega, mega, mega piękne portrety! Aż mi brak słów na opisanie!
Mistrzostwo świata… chciał bym kiedyś uzyskiwać takie efekty jednak nie mam jeszcze żadnej lampy nie mam na czym ćwiczyć tego .. muszę cos kupić… i próbować…
czy praca z ustawaniem lamp rozmieszczeniem itd to jest trudne? czy do tego potrzebuje tylko
LAMPA BŁYSKOWA, STATYW i PARASOLKA lub nawet bez tej parasolki ? i zsynchronizować z aparatem to ? czy coś jeszcze
kolory szczególnie mi przypadły do gustu. bo światło wygląda ‘rasowo’ ale kolor dojrzale
pozdr.
Michał – moje doświadczenia pokazują, że łatwo nie jest, ale jak napisałeś – trzeba dużo ćwiczyć. Lampy błyskowe musisz jakoś wyzwalać zdalnie – najlepiej drogą radiową. Ja mam takie trzy odbiorniki i jeden nadajnik, który nakręca się na “hotshoe” lampy… Polecam poszukać info w google (“strobist”, “off-shoe”…) Dzięki za odwiedziny i miłe komentarze
bardzo fotogeniczna twarz, świetne wykonanie. brawo.
ciekawa kombinacja lamp, zarówno przed zachodem jak i po, zastanawiam się tylko dlaczego słońce w kadrze składa się z trzech obręczy, czy to przez kompresje?, bo nie wierze, że matryca nie poradziła sobie z przejściem tonalnym, pozdrawiam
Sam nie wiem czemu takie słońce wyszło – ale najwyraźniej matryca jednak sobie nie poradziła z przejściami tonalnymi. Pobór światła był ustawiony (tak jak i ostrość) na oczach Modelki – więc na pewno czas migawki był większy niż jakby ustawić go na słońce – zatem normalne jest to, że się ono prześwietliło i być może dlatego też powstały te obręcze. Pozdrawiam
pIEKNE ZDJECIA ZE ZWIERZAKAMI SA :]
Mam już swojego pierwszego 540EZ-a i nadajniczki z ebay, teraz muszę się zabrać za praktykę. Jakieś rady?
No to super – cieszę się, że się zaraziłeś “strobistowym” eksperymentowaniem
Rady? Mam tylko jedną – bierz cały sprzęt, kogoś do pomocy (do modelowania) i ćwicz, ćwicz, ćwicz! Naprawdę – żadna teoria nie da Ci tyle co praktyka. Sam nieraz oglądałem jakieś zdjęcie, które mi się podobało – potem czytałem ustawienia lamp, kamery itp… ale to wszystko i tak bez sensu – bo nigdy nie udało mi się, czy nawet nie chciałem odtwarzać tego co ktoś już zrobił.
Moim zdaniem trzeba to wyczuć – widzisz scenę, patrzysz jakie masz zastane światło, myślisz jaki efekt chcesz uzyskać, ustawiasz sprzęt – robisz próbne zdjęcia – modyfikujesz ustawienia do póki nie będą zadowalające i tyle… Ja robię podobnie – staram się to wytrenować, by potem robić pewne rzeczy automatycznie. Pozdrawiam i czekam na Twoje rezultaty
kojarzy mi się to ze starą nieniecką szkołą fotografii
jak z “burdy”…
“kartoflisko” z traktorem w tle?! i szary płaszczyk(…) dają radę!!!!