Powódź 2010: Jelcz-Laskowice

Trzynaście lat temu nie miałem jeszcze aparatu fotograficznego, żeby uwiecznić powódź z 1997 roku. Dzisiaj mam odpowiedni sprzęt, żeby udokumentować choćby mały wycinek tego co się wydarzyło przez ostatnie kilka dni.
Na stronie Jelcz-Laskowice.grzanka.pl umieściłem kilka panoram oraz wideo - zachęcam do obejrzenia.
ul. Wrocławska, godz. ~17:00



~21:00
















Dobra robota
Bardzo ciekawe zdjęcia tego niefajnego co się stało…
Ech… mógłbym powtórzyć to, co napisałem przy panoramach. 13 lat, fura kasy z Unii na inwestycji infrastrukturalne — ale nie, lepiej było zajmować się pierdołami sprzed 70 lat, które nikogo tak naprawdę nie obchodzą. No i kara przyszła szybko. Pewnie jeden gamoń z drugim w warszawce sobie wykombinował, że skoro poprzednia powódź była “Powodzią Tysiąclecia”, to następna będzie… za tysiąc lat — no to jest jeszcze czas na budowę zbiorników retencyjnych, umacnianie wałów i wysiedlanie terenów zalewowych…
A już odnośnie samych zdjęć — naprawdę dobre, imho. Jest kilka dramatycznych kadrów.
Nie sposób się nie zgodzić z Twoim komentarzem… Jak sam napisałeś wcześniej – to temat na osobny post.
Co do zdjęć – to reporterem nie jestem, więc nie chciałem się nigdzie pchać i przeszkadzać ludziom, dlatego zdjęcia w sumie z jednej ulicy. Poza tym pewnie większy dramatyzm był w Jelczu, bo woda prawdopodobnie zalała wiele domów, ale tam nie wpuszczali “gapiów” (i bardzo dobrze). Sam jestem zdziwiony jak mimo wszystko kolorowe te zdjęcia wyszły – była naprawdę śliczna pogoda…
Nie wiadomo co napisać, bo te zdjęcia naprawdę wywołują we mnie emocje.
Strasznie przeżywam tę powódź. Pewnie dlatego, że mam już rodzinę i swój dobytek.
W 97 była to tylko fascynacja nastolatki.
Dopiero mam okazje skomentować na blogu
Zrobiłeś świetne zdjęcia
Jak byliśmy tam około 17
nie przypuszczałam, że za kilka godzin rozegra się taka tragedia.
CIEKAWE ZDJECIA ALE SZKODA ZE WSZYSTKO ZOSTALO ZALANE W PARE SEKUND WSPOLCZUJE TYM LUDZIOM