Portrety w parku
Spacer po parku z aparatem na szyi to jest to! Już nie pamiętam kiedy miałem taką możliwość, bo przez [cenzura
] komary w naszych Laskowicach idzie po prostu oszaleć (zwłaszcza jak ma się ochotę iść z aparatem w plener o złotej godzinie)… Dlatego też trzeba było udać się na tą przyjemność gdzie indziej.

Bokeh tego zdjęcia jest bardzo charakterystyczny dla Wrocławia – chyba wszyscy robili sobie fotki na Pergoli ;)

50mm idealnie się sprawdza do takich bliskich portretów
Mam nadzieję, że za parę tygodni komary pozostaną już tylko nieprzyjemnym wspomnieniem i będę mógł znowu latać ze swoimi gratami po moich ulubionych łąkach i lasach
Byle pogoda dopisała! Czego życzę wszystkim fotografującym



U nas przez te komary nie można się nigdzie ruszyć
We Wrocławiu mogliśmy spokojnie spacerować i robić sobie zdjęcia
– było naprawdę –>
Ja również dziękuję za takie piękne zdjęcia
Eee, tam…przesadzacie z tymi komarami
Ja dzisiaj kilka godzin na zimorodka czatowałem i żaden komar mnie nie użarł 
Portrety bardzo ładne
Widziałem Krystian – pięknego Zimka złowiłeś!
Bardzo ładne światełko. Bokeh z 50 rządzi