Aeternum Vale płonie!

Pogoda dzisiaj bardzo zachęcała do tego by wybrać się na spacer. Niestety natłok przeróżnych obowiązków sprawił, że nie zdążyliśmy razem z Chustką nawet na zachód słońca. No cóż – tak bywa… Wziąłem zatem statyw ze sobą i mimo panującej “szarówki” liczyłem chociaż na mgłę, która ostatnio tak znienacka nas zaskoczyła. Idąc wzdłuż wału czekała na nas jednak zupełnie inna “niespodzianka”…


