Lixus angustatus

5:00 – dzwoni budzik, wstaję i podchodzę do okna – w końcu od kilku dni jest odpowiednia pogoda na poranne makro – pomyślałem
Zebrałem się dość szybko i jadąc nad Odrę całą drogę myślałem o jakiś ważkach w rosie i takich tam rzeczach. Na miejscu okazało się, że słońce jest jeszcze za nisko, bo zbyt dużo cienia wszędzie rzuca, a gdy wzeszło nieco wyżej – zaszło za chmury
Pech i już…
Wracałem w stronę auta po kolana mokry w tej całej rosie i mimo iż fajnie było tak z rana pospacerować to przyjechałem na zdjęcia a nie na spacer
Coś mnie podkusiło, by zajrzeć w pewne miejsce, w którym widziałem często ważki i nagle zobaczyłem tego “żółtego słonia”
Mimo braku słońca – wziąłem się za sesję
, gdyż nigdy wcześniej nie widziałem tak pociesznego chrząszcza. Po kilku strzałach udało mi się wstrzelić z ostrością w momencie jakiegoś małego przebłysku promieni w miejscu, w którym fotografowałem

To sympatyczne spotkanie i jego efekt jaki można zobaczyć na fotkach w zupełności mi zrekompensowały brak ważek, pięknej pogody i tej nieludzkiej godziny, o której musiałem się zwlec z łóżka
w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.


WOW
jestem zaskoczona widokiem tak dziwnego, ale pociesznego robaka. Twój model jest BOMBOWY
Gratuluję świetnych zdjęć!
Dziękuję – sam również się cieszę z tego modela
Fajny model, takiego jeszcze nie spotkałem. Zdjęcia świetne
Dzięki – ja też pierwszy raz na oczy takie cudo widziałem
Fajny ma welurowy kubraczek
[...] Jakiś czas temu pisałem, że po takie zdjęcie ważki właśnie szedłem… No cóż, skłamałbym jakbym powiedział, że idealnie o takie mi chodziło , ale jeśli to czytasz – Ty nadpobudliwa i niewspółpracująca ważko, wiedz, że i ja mam Cię na oku! Jeszcze się spotkamy w większej głębi ostrości! Ciekawe? Zobacz również:Lixus angustatusStan (nie)ważkościLux Aeterna var blogurl="http://wojciech.grzanka.pl"; var needemail="1"; var nowurl="3450"; var md5 = "34913c815fed84b0347121f07f35e8f1"; Brak komentarzy [...]