Jeleń szlachetny

Jak widać na powyższym zdjęciu – dzisiejszy spacer był dość zaskakujący… Niby nie było pogody, niby zimno… niby chodziło o to, żeby “mózg przewietrzyć”… a już po kilku metrach okazało się, że “będzie się działo”
Gdy tylko w oddali zobaczyłem to stado od razu zrzuciłem plecak foto i nerwowo zacząłem rozstawiać statyw… Po tylu¹ spotkaniach² z sarnami³, wiedziałem, że to nie one – po pierwszych zdjęciach było jasne, że udało mi się “wyspacerować” jelenie!
Spotkanie było ekscytujące, ale dość krótkie, bo zakończone ucieczką zwierzyny “przestraszonej” przez wędkarza wracającego ze swoich łowów…


…przy okazji oprócz powyższych byków (samce jeleni) pokazuję zdjęcie łani (samice jeleni), które spotkałem tego lata w dość licznej grupie:

w żadnej formie bez wyraźnej zgody właściciela praw autorskich, wyrażonej na piśmie.


Ach, piękne
W swojej okolicy spotykam tylko sarenki, łosia w życiu na wolności na żywo nie widziałem.
No ja łosia również jeszcze nie widziałem na wolności na żywo – a wczoraj pierwszy raz jelenie – naprawdę robią wrażenie – 6 samców z takim porożem budzi respekt
Piękne zwierzęta
Cieszę się, że też je widziałam
Ciekawe czy ten największy co się odłączył chciał nas zajść z boku
Normalnie mam wrażenie, że u Was tam okolica coraz mocniej “dziczeje”
Jeszcze trochę i będziesz musiał uważać, żeby podczas spaceru na niedźwiedzia gdzieś nie wpaść
To by było coś – choć pewnie moje spodnie były by już pełne
O kur…teraz to przegiąłeś, nie wybaczę Ci tych zdjęć
Ale zazdroszczę bardzo 
Żartuję oczywiście
Piękne te byki, a łanie to chyba wiem, gdzie spotkałeś
Hehe – dokładnie to samo powiedziałem “M” jak już wracaliśmy ze spaceru – “że mi nie darujesz”
A jelenie spotkaliśmy tam gdzie pisałeś, że to dobre miejsce na zimorodka
Szczęściarz!
Dokładnie tak! “Głupi ma zawsze szczęście!”